rolki blog

Twój nowy blog

11 komentarzy

Tak sobie rozmyślam i zastanawiam się po co to wszysto było. Te wszystkie moje notki nie miały żadnego sensu. Gadania że podetne sobie żyły, to przecież głupie. Nawet jeśli nie mam tego czego chce i tak nic nie zmienie, a to czy będe się tym zamartwial i czy będzie to takie straszne zależy tylko ode mnie. Faktycznie, nie ma to żadnego sensu, ale nie ma też żadnego sensu siedzieć w kącie i zamulać…

7 komentarzy

Zostałem sam, teraz włóczę się bez celu myśląc o tym co było wcześniej i ile bym zmienił gdybym potrafił cofnąć czas. Teraz jest już za późno, ale ludzka głupota sięga daleko. Nie zastanawiając sie robimy różne głupie rzeczy. Ja się trzymam, nie załamuje się. Lekkie potknięcia nie są wstanie mi przeszkodzić i chociaż nadzieja zgasła ja i tak się nie poddaję, staram się utrzymać równowagę…

Nie ma już nadziei, zawsze będzie tak samo. Nawet jeśli kiedyś była to teraz zniknęła bez śladu. Zgubiłem się w lesie i nie umiem odnaleźć drogi powrotnej. Do ciszy, spokoju szczęścia za którym tak nieustannie się uganiam. To wszystko na marne, nigdy nie będzie choć trochę tak jakbym chciał. Prawie codziennie zastanawiam się dlaczego to wszystko tak się układa i czemu nie może być lepiej. Ciągle samotnie patrzę się w okno i rozmyślam o następnym nieudanym dniu. Nigdy nie mogę dojść czym właściwie jestem i czym właściwie jest życie. Wiem jedno, jest ono nieustanną męką w dążeniu do celu który i tak nigdy nie stanie przedemną otworem. Codziennie wstaje by przekonać się o następnym nędznym dniu jaki mnie spotka. Mam tego dosyć, nie chcę już więcej tej monotoni, chcę żeby choć raz spełniło się moje marzenie, a chociaż życzenie. Przychodząc na świat nikt Cię nie pyta czy tego chcesz, poprostu musisz. Czas się zbuntować i powiedzieć nie. Ile razy tak myślę tyle razy chcę z tym skończyć. Bardzo często tak myślę lecz i tak nigdy nie udaje mi się pokonać strachu przed śmiercią. Kiedy wreszcie powiem koniec?

5 komentarzy

Leżę tak i nie mogę zmróżyć oka. Ogarniają mnie różne myśli, rozmyślam o szczęściu. Czy kiedykolwiek mnie spotka, a może już mnie spotkało. Tony myśli przechodzi przez moją głowę, a ja tylko zastanawiam się, że jeszcze tyle drogi przedemną, że tak niewiele przeszedłem. Natłok myśli staje się tak mocny, że nie umiem się go pozbyć, zastanawiam się nad miłością, nad sensem istnienia ludzkości, aż wreszcie nad samym sobą. Pomimo natłoku staram się uspokoić lecz na darmo. W końcu idę na balkon, patrzę i widzę ludzi. Co oni tu robią, po co? Czy to wszystko musi yć takie skomplikowane. Widzę ich i myślę czy którykolwiek z nich zastanowił się nad tym, że nic nie znaczy, jest tylko marną istotą. Wracam do łóżka, tym razem uspokajam się. Powoli robię się senny, w końcu zanurzam się w wir fantazji i szybko zasyiam…

2 komentarzy

Samotny wciąż szuka, idzie niezbadaną ścieżką, wciąż kroczy z nadzieją na szczęście. Idzie bo musi, bo chce. Nie daje za wygraną, próbuje odnaleść. Droga jest długa i niezbadane lecz w końcu się udało. Samotny już nigdy więcej nie będzie sam, teraz może kroczyć ścieżkami z rozkoszą, beztrosko. Lekki jak piórko leci przez wszystkie przezkody kpiąc sobie z nich. Wcześniej taki słaby, dziś nietykalny…

13 komentarzy

Życie jest ciężkie ale trzeba wytrwale dążyć do celu i nie poddawać się. Jest to nieustanny wyścig o pierwsze miejsce, gdy się potkniesz trzeba iść dalej, nie zastanawiać się że nie wyszło. Słabi zostają w tyle, mocni idą dalej i zdobywają pierwsze miejsca. Każdy może stać się mocniejszym trzeba tylko uwierzyć we własne siły. Do zdobycia szczęścia potrzeba czasu i każdy w końcu je zdobędzie musi tylko zrozumieć…

Tyle czasu się zastanawiałem o co mi tak właściwie chodzi, czemu ja tak nie lubie swojego życia i co jest takiego nie tak. Zastanawiałem się i w końcu doszedłem o co w tym wszystkim chodzi. Moje życie jest nudno i nieciekawe. Trwam monotonią życia, nic się nie dzieje. Mój dzień rozpoczyna się myciem potem jest jedzenie i szkoła. Przychodzę do domu i na deskę następnie wracam ucze się ewentualnie i spać. Całe moje życie polega na tym. Wkółko ten sam film jakby ktoś nie mógł go zmienić. Taśma się zacięła i trwa tak już długo, bardzo długo. Eh…poprostu mi nudno i nie wiem co mam z tym zrobić =(

Moje życie jest takie proste i pospolite. Niczym szczególnym się nie wyróżniam od innych, od tej „szarej masy”. Tyle rzeczy mi w życiu brakuje, tyle rzeczy zazdroszczę innym ludziom. Tęsknie za radością życia, już tak dawno nie doznałem tego uczucia, zaczynam nawet wątpić że nigdy go nie zaznam. Gdy tak się przyglądam na innych widzę że im się układa, widzę jak rozkoszują się każdą upływającą im chwilą ale ja nie potrafię, bo nawet nie mam czym się rozkoszować. Przez cały czas się zastanawiam dlaczego jednym się powodzi, a innym zupełnie się nie wiedzie. Dlaczego nie może być zachowana równowaga, czemu wszyscy nie mogą być szczęśliwi, czy wreszcie będe szczęśliwy, dlaczego wciąż jestem sam, czemu mogę polegać tak małej ilości osób, czemu? Te pytania chodzą mi wciąż po głowie, a ja wciąż próbuje sobie na nie odpowiedzieć nie znajdując żadnego logicznego wyjaśnienia. Nawet nie wiem do kogo mam mieć żal o swój los, do siebie? Chciałbym mieć coś dzięki czemu mógłbym czuć się szczęśliwy, nie zazdrościć innym, że oni mają a ja nie. Nie umime opisać moich uczuć, ale wiem że przeszywa mnie tęsknota i żal gdy patrzę na innych, którzy potrafią się śmiać. Ja nie umiem i nie wiem czy będe kiedyś umiał, chcę być zadowolony z każdego dnia, nie mam ochoty na szarość…

Real world

5 komentarzy

Kukła która mówi tak się teraz czuje. Odleciało odemnie jakie kolwiek szczęście i już chyba nie wróci. Poddałem się, już nie chce dłużej walczyć bo po co? O co? Nic tu mnie nie czeka czarno-biały świat, bóle i cierpienia. Droga życia prowadzi do nikąd, ile razy zastanawiałem się po co to wszystko, a teraz widzę że to nie ma sensu, snuję się tu niewiadomo po co. Lecz ile razy próbuje to zakończyć coś mnie powstrzymuje, nie wiadomo co to jest ale wiem że trzyma mnie kiedy chcę uwolnić się od męki. Po co? Niech mnie puści, ja już nie chcę dłużej, nie potrafię. Rozsadza mnie od środka nie zasługuję na takie życie, nawet ja, przecież nie chcę nikogo krzywdzić, nie popełniłem morderstwa, czy naprawdę zasługuje na taki los? To koniec…

Ten wspaniały człowiek Jan Paweł II jak wszyscy wiedzą zmarł 2 kwietnia około godziny 21.37. Był on nie tylko Papieżem ale naszym Ojcem, dał tak wiele polakom że jest nam ciężko pogodzić się z Jego śmiercią. Niestety tacy ludzie także umierają, jedyny taki człowiek na całym świecie i na dodatek Polak. Tak jak każdy z nas musiał wypełnić jakąś misję w życiu i najwyraźniej ją spełnił, więcej nam już dać nie mógł. Nie wierzę w Boga lecz wiem że na tym nasza droga się nie kończy. Karol Wojtyła tam właśnie teraz jest, za te wszystkie cierpienia jakie wyżądza nam życie po spełnieniu swej misji idziemy właśnie tam. To jedyne pocieszenie na to co się wydarzyło. Nie będzie już takiego dobrego i miłosiernego piapieża jakim był Jan Paweł II, możemy mieć jedynie nadzieję na to że następca będzie choć trochę przypominać naszego Ojca. Jan Paweł II na zawsze pozostanie w mojej pamięci jako ideał człowieka!


  • RSS